<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”O zbiorowe bezpieczeństwo Europy”> 
<author_1=””>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="2">
<date=”1954-02-13”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Na konferencji, której przebieg uważnie śledzą miliony ludzi na całym świecie — nie można po prostu mówić ,,nie”. Trzeba argumentować. Ale „argumentacja” ministrów zachodnich jest co najmniej osobliwa. Chcecie gwarancji bezpieczeństwa — twierdzą oni — ależ owszem, przecież takie właśnie gwarancje daje... „armia europejska”, którą usiłujemy zmontować. Argumentacja już nieosobliwa, lecz podejrzana, skoro się uwzględni, że czołową siłę
„armii europejskiej” stanowić mają oficjalnie niemieccy militaryści. 
A wiec, gwarancję bezpieczeństwa Europy stanowić ma niemiecki militaryzm, będący przecież główną groźbą dla bezpieczeństwa narodów Europy. Kiepski żart, czy coś dużo gorszego? Raczej to drugie. Dla narodu polskiego,
tak samo jak dla innych narodów Związku Radzieckiego i innych krajów, które wiedzą co to jest militaryzm niemiecki — taka argumentacja brzmi jak cyniczne szyderstwo.
Doświadczenie historii pokazało, że dwie wojny światowe, poprzedzony zostały tworzeniem ugrupowań wojskowych, przeciwstawnych sobie nawzajem państw. Doświadczenie historii pokazało jednocześnie, że za wywołanie dwóch wojen światowych główną odpowiedzialność ponosił militaryzm niemiecki. Zdawałoby się, że fakty te są wystarczająco znane, a jednak musiał minister Mołotow przypomnieć ministrom państw zachodnich na konferencji berlińskiej. 
Czymże innym, jeśli nie nową odmianą osławionego „paktu antykominternowskiego” jest agresywny pakt atlantycki i stanowiąca jego odgałęzienie tzw. „armia europejska” w której wypróbowani hitlerowcy grać mają pierwsze
skrzypce? Jeśli organizatorów tych agresywnych ugrupowań wojskowych stać na minimalną trzeźwość w ocenie sytuacji, muszą oni dojść do wniosku, że paktu atlantyckiego nie może spotkać lepszy los niż ten, który przypadł w udziale „paktowi antykominternowskiemu”. Narodom zaś chodzi o to, by w ogóle nie dopuścić do sytuacji, w której przy istnieniu przeciwstawiających się ugrupowań wojskowych militaryzm niemiecki mógłby rozpętać nową
agresję.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>

